29 cze 2010

Jutro wielki dzień..........................

Na jutro mamy już wyznaczony termin cięcia cesarskiego.
Dziś skończyliśmy 34 tygodnie.
Jakby się tak zastanowić to mogłabym pewnie jeszcze wytrzymać trochę ale w szpitalu na Polnej ukończony 34 tydzień jest uważany za najoptymalniejszy do rozwiązania ciąży trojaczej.
Nie mam wyjścia - muszę wierzyć lekarzom
Kręgosłup mi wysiadł i brzuch strasznie mi ciąży.

Nie mogę uwierzyć że jutro rozpocznie się nowy etap w moim życiu......skończy się ciąża, która z początku wydawała się wiecznością a rozpocznie się nasze macierzyństwo. Strach miesza się ze zniecierpliwieniem , obawa z radością...... ale jedno uczucie nie opuszcza mnie od początku ciąży NADZIEJA i WIARA że wszystko zakończy się szczęśliwie, że maluchy będą silne i zdrowe a ja szybko wrócę do formy i będę mogła przelać na nich swój bezmiar miłości.

30 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Życzę szczęśliwego rozwiązania! :)
Aby maluszki były zdrowe i sie dobrze chowaly ;)

ssmagie pisze...

Wszystko będzie dobrze, w końcu się zobaczycie :)

Magda-lenka pisze...

Maluchy na pewno dadzą sobie radę.
Ty również- choć będzie Cię to dużo kosztowało...
Trzymam za Was kciuki i z niecierpliwością czekam na wieści.
Pozdrawiam!

Kasia G. pisze...

Trzymam kciuki! :))))

Kasia pisze...

No i dotrwaliście :)
Teraz tylko przejść metę i cieszyć się trzema Cudami po drugiej stronie brzucha.
Szczęśliwego rozwiązania :)

Olik pisze...

wszystko będzie dobrze, trzymam kciuki za Was!

Sylvia pisze...

Wszystko dobrze się ułoży - życzę powodzenia oraz dużo sił na pierwsze chwile i dni po porodzie!
Będzie dobrze!
Pozdrawiam i czekam na kolejnego posta!:)

Madziorkowe pomysły pisze...

Na Polnej pracuje moja bratowa i z jej opowiadań wiem, że pracują tam świetni fachowcy. Będzie dobrze:*

Longina pisze...

Trzymam mocno kciuki i czekam razem z Tobą na maluszki. Kochana głowa do góry. Wszystko będzie dobrze. buziaki :)

Julita pisze...

Powodzenia :) Trzymam kciuki za Waszą czwórkę i za tatusia też- będzie miał teraz dużo pracy ;)

Dorota pisze...

Trzymam za Was kciuki :-)Dzieciaczki grzeczne od początku a mamusia dzielna więc wszystko jest i bedzie dobrze :-)Cieszę się jutrem bo kibicuję Wam od początku i czekam z niecierpliwością na dzieciaczki po tej stronie brzucha :-)Będę jutro z Wami myślami :-)

Kamila pisze...

Paciorek odmowię za całą waszą czwórkę.

Doti pisze...

Życzę pomyślnego rozwiązania :)

Szuflada pisze...

Dasz radę kochana, trochę sobie popłaczesz, bo hormony buzuję a szkodniki Ci wsadzą pewnie w inkubatory i ani za bardzo dotknąć, ani poprzytulać, ale za kilka tygodni już ci to wyleci z pamięci, jak będziesz spała po 1,5 godz na dobę :-))
pozdrawiam i trzymamy kciuki!

Szuflada pisze...

..aaa i jeszcze jedno.
Właśnie zauważyłam, że urodzisz 30 czerwca. Ja rodziłam 29 dokładnie rok temu. Pierwsze plany były na 30, ale coś tam było z lekarzem prowadzącym nie tak i przełożyli. No więc data jest już przetestowana, nam jakoś poszło, Wam też pójdzie!

alewe pisze...

Trzymamy kciuki,na pewno wszystko będzie dobrze a na Polnej opieka jest bardzo dobra jeśli chodzi o oddział noworodkowy no i w ogóle..
pozdrawiam

Ola pisze...

trzymam mocno kciuki :)

Kaja pisze...

Trzymam kciuki :)

asi pisze...

To prawda, że wszystko będzie inaczej, ale warto. Noce można odespać, kilogramy szybko znikną, niepewność zastąpi troska i intuicja, wiedzę nabędziesz, a radość i miłość zyskasz już na zawsze. Życzę Ci dużo sił, maluszków, które będą spać, jeść i się uśmiechać ;)i pomocy zewsząd, bo zapewne się przyda. Ostatnie buziaki dla "pakieciku". Ściskam!
P.S. I wrzuć szybko zdjęcia, my też nie możemy się doczekać :)

greta pisze...

powodzenia! wszystkiego naj,naj

Anonimowy pisze...

och... cudnie :) gratuluję i życzę szybkiego powrotu do formy, oraz potrójnej radości, miłości i wszystkiego razy trzy :)
Ściskam
Asia

midutki pisze...

No i... ? ;)

Anonimowy pisze...

Już po?

Anonimowy pisze...

Mam nadzieje ze wszystko dobrze sie ulozy :)
dziecko-w-drodze.blog.onet.pl

http://jezynowapolana.blogspot.com pisze...

Czekamy na Was :) buziaki

(PS Nie piszcie "no i?" - przecież Kasia jest świeżo po cesarce i "poznaniu" dzieci, trudno, aby jeszcze tego samego dnia biegła opisać to na blogu ;) )

http://jezynowapolana.blogspot.com pisze...

PS 2 mówię to, bo do mnie w dzień cesarki przyszedł sms" i co urodziłaś już?" ;) ;)

Missy pisze...

Oczywiście, że wszystko zakończy się szczęśliwie! W końcu skoro tak czujesz i wierzysz, to WIESZ. Mama wie, że jej dziecko (dzieci) ma (mają) się dobrze :)))
Pozdrawiam!!!

piboha pisze...

To Wy wszyscy już jesteście!!! :)
czekam na nowe wiadomości!!!
Mam nadzieję, ze wszystko potoczyło sie szczęśliwie dla Wszystkich!!!
Pomodlę się za Was, tyle mogę!

Serdecznie pozdrawiam!!! :) :) :)

zygza pisze...

Życzę szczęśliwego rozwiązania i szczęśliwego matkowania.;-) Wszystkiego dobrego na nowy czas. pozdrawiam. aneta

elisaday79 pisze...

Życzę wszystkiego dobrego!:-)))