15 kwi 2010

Garderoba .......

Od pewnego czasu staram się skompletować garderobę dla Trojaczków. Na początku było trudno bo nie wiedzieliśmy ....... dla kogo ? Teraz jest odrobinę łatwiej bo znamy już tożsamości naszych kruszynek. Jak dotąd wszystkie zakupy kolekcjonowałam w kartonie po ogromnym TV :) i kiedy dobrnęłam do połowy postanowiłam posegregować wszystko na rozmiary i kategorie.


Ledwo pomieściłam to wszystko na podłodze. Wydawało by się że niemowlę raczej nie nosi wyszukanej garderoby , a kategorii zrobiło się sporo : body kr. rękaw, body dł. rękaw, koszulki kr. rękaw, koszulki dł. rękaw, śpiochy,pajace, spodenki ogrodniczki, spodenki do pasa, sukienki, sweterki , bluzy , czapeczki itp.i do tego jeszcze osobno dla chłopców i osobno dla dziewczynki.........Uff

Miało być przyjemnie a strasznie mnie zmęczyło. Jednak wytrwale doprowadziłam plan do końca i spisałam czego ile mamy w danym rozmiarze.
Tylko co mi to dało?
Jak kupuje kolejne rzeczy nadal biorę to co mi się podoba ignorując listę .....


A najgorsze w tym wszystkim jest to że nie wiem co szykować dla maluszków na wyjście ze szpitala....... Body + śpiochy , a może koszulki + śpiochy no i co na to przecież mimo pory roku w której się pojawią ( w założeniu lipiec ) i tak pewnie będzie im zimno .
Myślałam że całe te przygotowania to będzie sama przyjemność a tymczasem czuję swoją pierwszą nieporadność :(


13 komentarzy:

ika pisze...

super pomysł na trojaczkowy blog ;)
życzę powodzenia i wszystkiego dobrego dla Waszej piątki!

Ola pisze...

O kurczę! Gratuluję potrójnej mamie :) Będę Was sobie śledzić.

asi pisze...

Te różowe trampki i pulowerek w paski.... słoooodkie
Na co dzień zapewne będziesz używać ubranek, które przede wszystkim będą wygodne:łatwe do nałożenia - tu przydają się wszelkie napy, guziczki, zatrzaski, żeby nie męczyć maluszka i sprawnie dokonać całej operacji. Ja zawsze chwaliłam sobie wszelkie body, bo nic nie wyłazi, podtrzymują pieluszkę na swoim miejscy i nie owiewa malutkich boczków. Do sukieneczek obowiązkowo rajstopki :)na noc sprawdzają się śpioszki albo pajacyki. Czapeczki z troczkami, bo malutka główka jest bardzo ruchliwa i czapka szybko się tego uczy ;)Ja nie przepadałam za półśpiochami, bo ciągle gdzieś mi zjeżdżały i uciekały z dziecka. Ale każda mama z czasem wypracowuje swoje ulubione sposoby ubierania dzieci.
Jeśli za bardzo nudzę albo się wymądrzam, to daj znać - uspokoję się, obiecuję ;)
P.S. Body sa bardzo praktyczne gdy w pieluszce jest coś więcej niż siku - zapinałam je na jednym ramionku i nie plątały się po całym przewijaku, a wszystko co jest luźne jest zagrożone wybrudzeniem.
Chyba po prostu cieszę się razem z Tobą, bo czym wytłumaczyć tę moją głupawkę. trzymajcie się ciepło!

Olik pisze...

świetne ciuszki:) mogłabym oglądać takie zapasy godzinami;)

Anonimowy pisze...

Trzymam kciuki :)
dasz radę :)
Asia

ollalaa pisze...

Trzymam kciuki za Ciebie i małe istotki pod Twoim sercem. Wierzę , że i mnie kiedyś spotka cud.

ila pisze...

Serdecznie gratuluję...trojaczki- cudownie, potrójne szczęście. Życzę Tobie dużo zdrówka i samych słonecznych dni:)

Anonimowy pisze...

Ciekawy blog - a w zasadzie oba.
Ja kompletuję wyprawkę dla mojej córeczki, i jak wszystko poskładałm do kupy to doszłam do wniosku, że w zasadzie to by mi sie trojaczki przydały :) babcie i ciocie poszalały :) ale zobaczymy jak to będzie w praktyce wyglądało - jeszcze miesiąc oczekiwania mi został
Pozdrawiam
Marzena

alewe pisze...

heh a i tak wszystko wyjdzie "w praniu" ;) niezależnie co i ile kupisz jak skarby przyjdą na świat dopiero zacznie się weryfikowanie co się przydaje a co mimo,że ładne kompletni nieużyteczne ;)

co do wyjścia ze szpitala i branek-nie przejmuj się- decyzję podejmiesz przed wyjściem :) w końcu wszystko zależy od pogody :D
pozdrawiam ,trzymam kciuki i będę zaglądać

ALEXA pisze...

Połknęłam bloga w całości :)
I pierwsze co przyszło mi na myśl, to Twoje słowa, które widnieją w opisie o mnie:
"...wczoraj to już historia, jutro to tajemnica, ale dzisiaj to dar losu, a dary są po to by się nimi cieszyć..."
Jestem wręcz przekonana, że nosisz pod serduszkiem dary losu...
Będę z zapartym tchem śledzić Wasze postępy i wyczekiwać tego szczególnego dnia :)
PS
Mój syn urodził się w lipcu.
Postanowiłam ubierać go tak jak radzą lekarze "starej daty", a mianowicie NIE PRZEGRZEWAĆ, bo to jest chyba jeszcze bardziej zgubne w skutkach niż wychłodzenie. Synek wychodząc ze szpitala był ubrany lekko i przewiewnie. Miał na sobie jedynie bawełniany kaftanik i śpioszki, oraz cieniusieńką batyścikową czapeczkę. Pamiętam pierwszy spacer... Trwał godzinkę, a synuś ubrany był w niemowlęcy komplecik z krutkim rękawkiem, bez nogaweczek. Czapunia z batystu, cienka niczym pajęczynka. Był wtedy okropny upał, a mi w głowie huczały słowa doświadczonych lekarzy: "zawsze ubieraj niemowlę, tak jakbyś sama w danym dniu chciała być ubrana. To jest człowiek, istota stałocieplna".
Trzymałam się ściśle tej zasady.
Pokoik był bardzo często wietrzony, nawet zimową porą. A do kąpieli pomieszczenie nigdy nie było dogrzewane. Zawsze panowała pokojowa temperatura ok 20-21 stopni. Na spacerkach był 365 dni w roku, co oznacza, że nawet w te największe mrozy, dobrze zabezpieczony (zimowe ubranko + budka i osłona wózka) słodko spał na świeżym powietrzu.
A jakie były tego efekty?
Syn nigdy nie chorował jako małe dziecko. Nie wiem jak wygląda katar czy kaszel u takiego maluszka, bo nigdy nie dane mi było tego doświadczyć (całe szczęście!).
Każdej mamie serce podpowiada i dyktuje jak ma postępować. Wiem, że i Tobie udzieli tych najlepszych rad. Tylko wsłuchaj się w jego głos :)
Ściskam Cię serdecznie :*

Sabinka pisze...

Gratuluję trójeczki w brzuszku:) Trzymam kciuki i wiem, że dacie radę!

zuzamoll pisze...

...dopisuje ten blog do ulubionych ! :)

Anonimowy pisze...

Witam, jeśli chodzi o garderobę dla noworodków, to z własnego doświadczenia wiem, że body plus pajacyk spisują się najlepiej. Ze względów praktycznych: szybko i w miarę bezproblemowo można zdjąć i założyć. Przy, zwłaszcza na początku, niewprawnych rękach to było spore udogodnienie. Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego dobrego dla całej Rodzinki, Ada